Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Komedyje. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Komedyje. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 6 września 2015

Elle Woods tajnych służb czyli Kingsman

Howdy!

Zabierałam się za to wieki, przepraszam. Jakiś czas temu (pewnie po maturze) po raz pierwszy zobaczyłam Kingsman. Wtedy miałam zasadniczo tylko jedną refleksję na jego temat: CO JA WŁAŚNIE ZOBACZYŁAM. Kilka miesięcy i dwa ponowne seanse później w sumie niewiele się zmieniło. Ten film jest dla mnie niezrozumiałym zjawiskiem. Nie jestem w stanie określić tego czy jest dobry czy nie. Na pewno ma swoje dobre i złe strony. Jest czymś niespodziewanym i ciekawym. Jednak to co po kilkukrotnym zobaczeniu go zdziwiło mnie najbardziej to fakt niezwykłego podobieństwa do Legalnej Blondynki. Dlaczego jest to Legalna Blondynka filmów szpiegowskich? Już tłumaczę...

© foto: 
  • Twentieth Century Fox Film Corporation

piątek, 26 czerwca 2015

Jak zdenerwować genderofoba?

Howdy!

Dzisiaj po raz kolejny nie kulturalnie a społecznie. Zastanów się czy w twoim otoczeniu jest osoba która aż drży gdy usłyszy słowo GENDER? Na widok mężczyzny który jego/jej zdaniem nie jest wystarczająco męski nóż otwiera się mu/jej w kieszeni? Nie chce słyszeć o tym, że istnieje więcej niż dwie płcie? Oto poradnik dla ciebie! Tylko tutaj poznasz tajniki dobrowadzenia go do cisgenderowej gorączki i usunięcia go ze swojego grona znajomych!

źródło: http://rubyroseofficial.com/

wtorek, 23 czerwca 2015

Wpuścić mieszczucha do lasu czyli Kestrel przemyślenia wiejskie

Howdy!
Dzisiejszy wpis, inny niż wszystkie został wręcz wymuszony faktem mojego chwilowego i częściowego przeniesienia się w podmiejskie rejony. Od kilku tygodni częściej bywam w lesie niż w "miejskiej dżungli''. Do tej drugiej jestem raczej przyzwyczajona i mało rzeczy może mnie zadziwić. Jednak las jest raczej czymś co w moim życiu pojawiało się bardzo okazyjnie, zwykle z okazji jakichś wyjazdów wakacyjnych, ewentualnie spacerów nad Wisłę w czasach gdy zamiast plaży dla ludzi mających ochotę na piwo w plenerze i ścieżek były wielkie krzaki i bagna. Wtedy tak naprawdę nigdy się nie zastanawiałam nad tym jak las wygląda czy jak na mnie oddziałuje. To ostatnio zmieniło się diametralnie i wynikiem tego są te przemyślenia.

czwartek, 28 maja 2015

Skrzynki Maj 2015 czyli to GAAALAVANT

Howdy!



Ja witam was,

bo nagród to już czas,

Wszystkie Skrzynki ma

Galavant.

Matury już za mną, co oznacza powolne zmartwychwstanie Pudełka (nadal nie mogę zmotywować Stworzonka *smutek*). Tak się akurat złożyło, że w formie nie uczenia się do matury z filozofii obejrzałam pierwszy sezon Galavanta. Ten serial ma wszystko co potrzebne do osiągnięcia sukcesu – śpiew, taniec, różnorodność etniczną, zero historycznej poprawności i przystojnych panów z brodami. Dlatego właśnie zakochałam się w nim już po pierwszym odcinku i dlatego też został on laureatem wszystkich majowych Skrzynek w 2015 roku!

Więc *dźwięk przejeżdżania ręką po klawiszach* ♫ Spooojleryyy, ale nie jakieś wieeeelkieeee ♪.

551451_1.1

poniedziałek, 6 kwietnia 2015

Skrzynki kwiecień 2015 czyli wszystkie nagrody dla The Flash

Howdy!

Dzisiaj witam was na PIERWSZYM, NIEREGULARNYM, PEWNIE JEDNORAZOWYM ROZDANIU SKRZYNEK czyli wymyślonych przeze mnie przed chwilą nagród, przyznawanych w obrębie jednego czegoś związanego z popkulturą, w różnych bardzo zmyślonych kategoriach. Na pierwszy ogień idzie The Flash (a tak naprawdę pierwsze 17 odcinków sezonu 1, bo tylko tyle wyszło). Usiądźcie więc wygodnie i rozkoszujcie się tą wzruszającą ceremonią. LECZ! Co to za rozdanie nagród bez piosenki na początek. Więc *dźwięk przejeżdżania ręką po klawiszach* ♫ Spooojleryyy, ale nie jakieś wieeeelkieeee ♪.
  the.flash.2014.117.hdtv-lol[14-16-35]

piątek, 3 kwietnia 2015

Jak pokazać całej rodzinie że nie masz życia?

Howdy!

Przyszedł czas świąt wielkanocnych co zwykle oznacza spotkanie z całą rodziną. Łączy się to zazwyczaj z pytaniami „co u ciebie”, „jak tam w szkole” etc. etc. Trudno jest ominąć pytania o związki czy przyjaciół. Jak więc subtelnie się ich pozbyć? To łatwe! Wystarczy pokazać swojej rodzinie, że nie mają o co pytać, bo całe twoje życie to filmy, seriale i internet! Oto mój krótki poradnik jak zrobić to z finezją. Wszystkie kroki wypróbowane (jaaasne). Polecam 10/10.


UWAGA:

Poradnik ten jest żartobliwą formą ekpresji autora. Nie stosować jeżeli obawiasz się uznania za geeka, nerda, inną pochodną, no-life'a, buca lub osobę nie do końca zdrową psychicznie!

czwartek, 19 marca 2015

You go Bilbo Baggins!

Howdy!

Kto zrozumiał odniesienie ręka w górę, kto nie SHAME ON YOU, chodzi oczywiście o You Go Glen Coco z Mean Girls. Ale dlaczego tak właściwie? Co ma biedny Hobbit do jakieś tam komedii? Otóż bardzo dużo! Jak już wiecie, recenzentem nie jestem (no shit sherlock) i mało rzeczy biorę na poważnie, więc mimo że w historię się wciągnę i mogłabym na filmie nawet płakać to i tak wpadnie mi do głowy jakieś dziwne porównanie, głupi żart czy randomowy pairing. Tak też się stało w przypadku tego filmu. Bo tak naprawdę Pustkowie Smauga to amerykańska komedia o liceum tyle że nie w liceum. Jeżeli nie czytaliście o części pierwszej to jest to [TUTAJ] , a jak tak lub po prostu na część pierwszą nie macie ochoty to zapraszam na wytłumaczenie dlaczego tak a nie inaczej...

The.Hobbit.The.Desolation.of.Smaug.2013.BDRip.x264-SPARKS[23-06-58]


niedziela, 15 marca 2015

Never can say goodbye czyli koniec Glee

Howdy!

To już dwudziesty wpis na blogu, jak ten czas leci. To jednak dopiero początek naszej przygody. Niektórzy swoją przygodę niestety niedługo kończą. Podobno Hart of Dixie zostaje skasowane po sezonie 5. To jednak nie o nim miałam dzisiaj pisać. Do końca Glee został już tylko dwugodzinny finał. Z tą produkcją miałam i nadal mam dziwną relację love/hate, ale mimo to trochę się smutno robi na myśl o końcu (o który się błagało od sezonu 3). Postanowiłam więc napisać o tym co dobrego z tej grupy loserów wynikło, zapominając na kilka minut o całym źle po sezonie 2. Shall we?

glee


poniedziałek, 9 marca 2015

Always look on the bright side of life!

Howdy!

Cóż za dzień, poniedziałek. Każdy poniedziałek wiąże się z kilkoma strasznymi rzeczami: trzeba wstać rano i wyjść, przeżyć dzień i robić rzeczy. Może to człowieka zdołować zanim wróci do domu i będzie mógł zakopać się pod kołdrą. Ale, jak już mu się to uda, to trzeba sobie jakoś humor poprawić. Dzisiaj postanowiłam więc pokazać wam popkulturowe rzeczy, które mi na chandrę pomagają. Wszystko subiektywnie, więc nie zapewniam działania, ale zawsze można spróbować... Kubek z herbatą w dłoń i do dzieła.

fury




sobota, 7 marca 2015

Kultura (nie)wysoka w pudełku raz!

Howdy!

Tak jak wczoraj zapowiedziałam, bardzo się rozleniwiłam i zamiast pisać coś specjalnie na bloga podzielę się z wami czymś co robię hobbystycznie sama dla siebie od jakiegoś czasu czyli dosłownymi tłumaczeniami wierszy wielkich poetów i ich dość nietypową interpretacją. OSTRZEŻENIE: Służy to jedynie mojej rozrywce (waszej mam nadzieje także), nie są to uprawomocnione interpretacje czy tłumaczenia. NIE WYKORZYSTYWAĆ NA MATURZE. Zdecydowanie próbować samemu w domu. Polecam także porównywanie z rozpowszechnionymi tłumaczeniami co gdzieś tam się tułają po internetach i świecie. Z powodu lenistwa, dziś tylko dwa. Shall we?

tumblr_nksmnpjIht1tuyf8ho5_r1_250


niedziela, 1 marca 2015

Do you even internet?

Well hello everyone!

Nie czekaj, to nie to...

Hello internet?

A wiem...

Howdy!

Ponieważ w moim wszechświecie jest prawie piąta rano i pisałam o Sposobie na Morderstwo, ale moje feelsy nie pozwalają mi skończyć, zaczęłam się zastanawiać nad czymś lżejszym. Obejrzałam więc film, który okazał się nie tak lekki jak się zapowiadał, ta opcja też odpadła. Więc z okazji przyznania się do robienia sobie głupich żartów, porobię sobie więcej głupich żartów (jak widać już zaczęłam). Osoby siedzące w pewnych częściach internetów już wiedzą o jakiej części popkultury dzisiaj się będę (nie bardzo) rozpisywać. So, welcome to YouTube. Postaram się przedstawić dlaczego oglądam tych konkretnych ludzi, jaki sukces ci ludzie osiągnęli i zmniejszyć ilość nawiasów!

internet




piątek, 27 lutego 2015

I'M GOING ON AN ADVENTURE!

Howdy!

Z okazji wolnego czasu postanowiłam, że nadszedł ten czas w którym trzeba przełamać się i zrobić coś czego nie miałam nigdy w planach. Udałam się więc na wyprawę do Shire! Tak się składa, że jestem (a raczej byłam) jednym z niewielu ludzi w krajach „pierwszego świata” praktycznie nieskalanych niczym związanym z LOTRem. Oczywiście w podstawówce omawialiśmy Hobbita, a ja sama kilkukrotnie przebrnęłam przez pierwsze sto stron pierwszej części trylogii, ale moja wiedza z tego była absolutnie zerowa, a o filmach wiedziałam, że jest Orlando Bloom, Frodo i Sam mają jakiś dziwny związek i że w trzeciej części jest pająk. Obejrzałam więc pierwszą część Hobbita i ponieważ jestem jak zawsze spóźniona (o trzy lata czy coś) to nie będzie to moja recenzja, a takie sobie luźne i bardzo (BARDZO) randomowe przemyślenia. Shall we?

lknjh


środa, 25 lutego 2015

Hollywood's best and whitest czyli Oskary 2015

Howdy!

Cóż to się działo w niedziele wieczorem? Czyżby odbywała się jakaś istotna, coroczna gala? Taka na której pojawia się wiele, wiele znanych osób? Gdzie Neil Patrick Harris pojawia się w majtkach? Gdzież tam. Ale gdyby jednak taka była, to ja pewnie bym ją obejrzała i pokazała wam jakie momenty z tej jakże hipotetycznej imprezy podobały mi się najbardziej. A tak na serio, spędziłam trzy godziny swojego cennego czasu oglądając Oskary więc muszę się podzielić przynajmniej częścią moich przemyśleń, a że ten tydzień jak na razie zaczął się raczej pozytywnie, więc i ja pozytywne strony postaram się pokazać (tak bardzo subiektywnie, że to praktycznie same występy muzyczne...)

bjk



poniedziałek, 23 lutego 2015

Zadośćuczynienie czyli przepraszam za młodość

Howdy!

Mam nadzieje, że kilkoro z was, o małe grono cudownych ludzi, widząc ten temat poczuła się przynajmniej skonfundowana. O co mi chodzi więc. Każdy był kiedyś młody. Ja, mimo że ciałem jeszcze chyba tak, to umysłem już nie koniecznie. W tamtych zamierzchłych czasach w mojej głowie ukształtowało się przekonanie, że to co popularne to złe. I jak do do niektórych swoich osądów nie mam wątpliwości, to tutaj zobaczycie te których bardzo żałuje.

lknjbh



czwartek, 19 lutego 2015

You deserve someone who will treat you right czyli postaci poszkodowane

Howdy!

Kontynuując moją (już pewnie niedługo) serię narzekań na wszystko i wszystkich, oraz przez strasznego lenia co mi niepozwala na stworzenie czegoś wielkiego, choć się staram, uwierzcie mi, dzisiaj zajdziemy w smutny świat postaci niewykorzystanych, zaniedbanych i zepsutych postaci. Wszyscy z potencjałem, wszyscy przepadli. Niektórych da się uratować, innych już nie. Jak zawsze optymistycznie (kochany zarzut od zawsze przemiłego Stworzonka) zapraszam!

kj


wtorek, 17 lutego 2015

Gdzie się podziały tamte seriale?

Howdy!

Smutek ogarnął mnie ostatnio wielki, gdy uświadomiłam sobie jak wiele seriali porzuciłam ostatnimi czasy. Z niektórych po prostu wyrosłam, inne stały się nie do zniesienia więc w trakcie bardziej ambitnych tekstów i w formie przerwy od zła zwanego filozofią, postanowiłam napisać wam o serialach które swego czasu oglądałam, ze wskazaniem na to co te seriale zgubiło...

bo



niedziela, 15 lutego 2015

Tytułu nie będzie w formie protestu przeciwko tłumaczom polskim

Howdy!

Po raz kolejny nie zdobyłam się na nic ambitnego, więc postanowiłam trochę się zabawić. Moim szalonym planem na życie (poza byciem blogerem, obviously) jest wszelako pojęty język angielski (któż by się domyślił, no naprawdę, nie widać). W formie łączenia dwóch miłości życia przeprowadzę takie sobie kulawe analizy, może próba obrony, strasznych „tłumaczeń” tytułów filmów.

k

wtorek, 3 lutego 2015

I hate myself for loving you czyli złe filmy da się lubić

Howdy!

Dzisiaj trochę mniej poważnie niż zwykle. Już niedługo Oskary, a co za tym idzie także i Złote Maliny. Sensu tych drugich co prawda nie widzę, a jedyną pozytywną związaną z nimi rzeczą wydaje mi się mój szacunek do aktorów gotowych przyjąć takie „wyróżnienie” z podniesioną głową”. Jak co roku jednak sprawiło to moje zastanowienie nad tym dlaczego filmy złe się produkuje. I tak z oczywistego wniosku „pieniądze” wyszła teza, że jeżeli się sprzedają, to znaczy, że da się je lubić. Bo przecież film nie musi być niszowy, najlepiej nie po angielsku, nominowany do wszystkich prestiżowych nagród aby nawet osoba obeznana w kinie alternatywnym miała z niego jakąś przyjemność. Oto moja lista filmów/typów filmów, które z odpowiednim podejściem może spodobać się prawie każdemu, mimo bycia koszmarnymi.

sandy_razzie


środa, 28 stycznia 2015

Dr Jekyll & Miss Hyde czyli blog na cztery ręce

Kochani!

Kestrel kazała mi napisać wpis wstępny/powitalny tudzież jakkolwiek nazywa się to coś, co też umieszcza się na drzwiach swojego nowo-nabytego mieszkania, więc piszę pokornie, jak grzeczne dziecko (ja jestem z kolei łasa na herbatę, tak tylko mówię..)

Przede wszystkim pragnę więc wszystkim radośnie i powitalnie pomachać, a szczególnie tym Dobrym i Cierpliwym Istotom, które mogły przybyć tu z mojego poprzedniego miejsca zamieszkania (stworzonko nadal przenosi książki z Cogito).

tumblr_niqutjPhyT1rl16iuo1_r1_500