Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bezsensu. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bezsensu. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 6 września 2015

Elle Woods tajnych służb czyli Kingsman

Howdy!

Zabierałam się za to wieki, przepraszam. Jakiś czas temu (pewnie po maturze) po raz pierwszy zobaczyłam Kingsman. Wtedy miałam zasadniczo tylko jedną refleksję na jego temat: CO JA WŁAŚNIE ZOBACZYŁAM. Kilka miesięcy i dwa ponowne seanse później w sumie niewiele się zmieniło. Ten film jest dla mnie niezrozumiałym zjawiskiem. Nie jestem w stanie określić tego czy jest dobry czy nie. Na pewno ma swoje dobre i złe strony. Jest czymś niespodziewanym i ciekawym. Jednak to co po kilkukrotnym zobaczeniu go zdziwiło mnie najbardziej to fakt niezwykłego podobieństwa do Legalnej Blondynki. Dlaczego jest to Legalna Blondynka filmów szpiegowskich? Już tłumaczę...

© foto: 
  • Twentieth Century Fox Film Corporation

wtorek, 23 czerwca 2015

Wpuścić mieszczucha do lasu czyli Kestrel przemyślenia wiejskie

Howdy!
Dzisiejszy wpis, inny niż wszystkie został wręcz wymuszony faktem mojego chwilowego i częściowego przeniesienia się w podmiejskie rejony. Od kilku tygodni częściej bywam w lesie niż w "miejskiej dżungli''. Do tej drugiej jestem raczej przyzwyczajona i mało rzeczy może mnie zadziwić. Jednak las jest raczej czymś co w moim życiu pojawiało się bardzo okazyjnie, zwykle z okazji jakichś wyjazdów wakacyjnych, ewentualnie spacerów nad Wisłę w czasach gdy zamiast plaży dla ludzi mających ochotę na piwo w plenerze i ścieżek były wielkie krzaki i bagna. Wtedy tak naprawdę nigdy się nie zastanawiałam nad tym jak las wygląda czy jak na mnie oddziałuje. To ostatnio zmieniło się diametralnie i wynikiem tego są te przemyślenia.