HOWDY!
Dzisiaj moje powitanie jakże radosne, bo mam przywilej zaproszenia was na coś, co było pierwszą myślą dla tego bloga czyli wpis wspólny. Po prośbach i groźbach, w końcu doszło do tego wiekopomnego zdarzenia. Wybór tematu nie był trudny, bo gdy wspomniałam co chcę napisać, Stworzonko stwierdziło, że też chciało to kiedyś napisać i BAM jesteśmy tutaj i zmagamy się z mitami obecnymi w fandomie/popkulturze/społeczeństwie (i lenistwem, ta walka jest szczególnie trudna). Za wszelkie błędy językowe z góry przepraszamy, bo jednak jesteśmy tylko (prawie)ludźmi w ferworze rozmowy. Opinie mile widziane, czy takie wpisy w ogóle są interesujące, bo nam rozmawiało się przyjemnie, pytanie jak się to czyta. Bez dłuższych wynurzeń...
Zapraszam, Kestrel
