Wena to kapryśna przyjaciółka. Chyba. Problem w tym, że nadal nie chcę do siebie dopuścić możliwości istnienia weny. Jakaś magiczna siła, która sprawia że twórczość wycieka z ciebie niczym wodospad. Schody zaczynają się gdy nie wierzysz w natchnienie, a ono się opuszcza...
„O! Ten byłby zaprawdę najwyżéj natchniony,
Ktoby zgadł tajemnicę samego natchnienia.„
Ktoby zgadł tajemnicę samego natchnienia.„
~Jadwiga Łuszczewska
![arrow.301.hdtv-lol[23-12-53]](https://fanpoodle.files.wordpress.com/2015/05/arrow-301-hdtv-lol23-12-53.png?w=660)